Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kiedy troska staje się kontrolą
#1
Czy pytania rodzica mogą być odbierane jako kontrolowanie? Ostatnio syn zwrócił mi uwagę, że ciągle go o coś wypytuję. Pytałam tylko, czy dobrze mu się mieszka, dlaczego tak późno wraca i czy na pewno stać go na nowe mieszkanie. Dla mnie to normalne zainteresowanie jego życiem, ale on twierdzi, że czuje się oceniany. Nie chcę się od niego odsuwać, ale też nie chcę go ciągle denerwować.
"Im jest początek trudniejszy tym postępek fortunniejszy"
Odpowiedz
#2
To, że pytania wynikają z troski, nie oznacza, że druga osoba zawsze odbierze je w ten sam sposób. Pytanie o późne powroty, koszt mieszkania czy inne decyzje może być dla rodzica zwykłym zainteresowaniem, ale dorosłe dziecko może usłyszeć w tym kontrolę albo ocenę. Szczególnie jeśli takich pytań pojawia się dużo. Warto spróbować trochę odpuścić ocenianie i zamiast tego dać przestrzeń do samodzielnego opowiadania o swoim życiu. Dorosły człowiek ma własne decyzje, sam płaci rachunki i odpowiada za swoje wybory. Zmiana sposobu rozmowy nie oznacza mniejszej troski, tylko dostosowanie relacji do tego, że dziecko jest już dorosłe. Temat szerzej opisany jest, jak coś, tu: https://www.c3l.pl/jak-rozmawiac-z-doros...y-sluchac/
"Każda sroczka swój ogon chwali"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości